List do mieszkańców Słupska
Szanowne Słupszczanki. Szanowni Słupszczanie.
Dwa razy z Waszej woli byłem radnym naszego miasta. Po ostatnich wyborach samorządowych zostałem przewodniczącym Rady Miejskiej. W swojej pracy w słupskim samorządzie dbałem o to, by emocje polityczne nie górowały nad zdrowym rozsądkiem. To właśnie wtedy - po konsultacjach z mieszkańcami - ustanowiliśmy w trzecią niedzielę sierpnia Święto Słupska, które nawiązuje do otrzymania przez nasze miasto praw miejskich. Dzięki temu Słupsk ma święto które łączy, a nie dzieli. Niezależnie od poglądów powinniśmy przecież wszyscy pracować na rzecz naszego miasta i w tej pracy być otwarci na innych. W sprawach naszego miasta nie ma partii politycznych, ugrupowań, komitetów – liczy się wyłącznie SŁUPSK.
„Nie wiesz jak zadłużony jest Słupsk? Oszalałeś ? Po co ci to?” To najczęstsze pytania jakie słyszałem, kiedy Platforma Obywatelska ogłosiła, że będę jej kandydatem na prezydenta Słupska.
Zdecydowałem się kandydować na prezydenta Słupska, bo chcę by moja mała ojczyzna była miastem nowoczesnym i przyjaznym dla swoich mieszkańców. Wiem, że jest to możliwe.
Słupsk może być miastem, które ma nowe połączenia drogowe, by codzienne korki – nie tylko w godzinach szczytu - przestały być „normalnością”. Słupsk musi i może być lepiej skomunikowany z resztą kraju. Pierwsze kroki zostały zrobiony - to na wniosek radnych Platformy Obywatelskiej do Wieloletniego Planu Inwestycyjnego Słupska została wpisana budowa „ringu”, czyli małej, wewnętrznej obwodnicy Słupska. To działacze Platformy Obywatelskiej zabiegali o przyspieszenie budowy nowej drogi ekspresowej do Gdańska, której budowa rozpocznie się do 2012 roku.
Słupsk może być miastem z bezpłatnym dostępem do internetu, co niewątpliwie wyróżni nas na mapie Polski. Miastem, w którym podwórka mają prawdziwych gospodarzy, mieszkańców którzy sami decydują jak mają być one zagospodarowane i co ma się na nich znajdować.
W Słupsku przedszkola i świetlice szkolne mogą być czynne dłużej, tak by osoby aktywne zawodowo, lub te, które chcą podjąć pracę zawodową nie musiały się martwić z kim zostawić swoją pociechę. Sam jestem tatą 11 letniej Juli i 2 letniego Piotrusia – i wiem, jakim może być to problemem.
Słupsk może być miastem, w którym nie trzeba się zwalniać z pracy, żeby załatwić sprawy w urzędzie, bo ten pracuje również w godzinach popołudniowych.
Wreszcie Słupsk może być miastem, w którym nie trzeba iść po prośbie do prezydenta w sprawie budowy placu zabaw, parkingu, boiska czy chodnika – bo mieszkańcy będą mieli swój fundusz osiedlowy i sami zdecydują na co chcą go przeznaczyć.
Chcę miasta, w którym prezydent i jego współpracownicy zajmują się właśnie takimi sprawami, a nie kłótniami, opluwaniem tych, którzy mają inne zdanie, czy promowaniem własnej osoby.
To nie są odległe marzenia. W takim mieście chcę żyć i takie miasto jestem gotowy budować.
Słupsk zawsze był i jest dla mnie najważniejszy. Duża część moich sejmowych wystąpień, interpelacji, czy zapytań, (a łącznie było ich ponad 100), dotyczy właśnie naszego miasta. Ze swojej pracy poselskiej składam zresztą Państwu co roku obszerne sprawozdanie.
Będę kandydował na prezydenta naszego miasta, bo wybieram Słupsk, LEPSZY SŁUPSK.
Zbigniew Konwiński
- Blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

