W krzywym zwierciadle: Słupsk Anno Domini 2014
Spróbujmy to sobie wyobrazić…
Od wielu lat spaceruję ulicą Wojska Polskiego i od wielu lat nic się tutaj nie zmienia na lepsze. Szumnie zapowiadano budowę Traktu Książęcego, powrót kawiarni i sklepów do centrum miasta, likwidację pieców węglowych — Wojska Polskiego miała być wizytówką miasta, witającą podróżnych wychodzących z dworca. Tymczasem nadal czuć tu alkoholem i straszy w bramach.
W ostatniej chwili okazało się, że w dziurawym budżecie miasta już zupełnie zabrakło pieniędzy na inwestycje. Zabrakło też pieniędzy na wkłady własne, przez co Unia Europejska cofnęła dofinansowanie budowy małej obwodnicy. Drogowcy przerwali prace i zostawili ulicę Koszalińską rozgrzebaną. Remonty kolejnych ulic zaplanowano za trzydzieści osiem lat, kiedy spłacimy kredyty i wykupimy obligacje.
Od dwóch lat w Słupsku działa wielki i kolorowy park wodny. Na otwarcie zeszło się pół miasta i wszystkim bardzo się podobało, a dzieci aż piszczały z radości, zjeżdżając zakręconymi rurami do basenu. Teraz mało kto o tym pamięta. Żeby pokryć koszty funkcjonowania tak dużego obiektu, ceny biletów podwyższono do 60 złotych za godzinę. Budynek świeci pustkami i będzie zamknięty na zimę, żeby zaoszczędzić na kosztach ogrzewania. Zimą będzie jednak działać park wodny w Redzikowie, bo jest niewielki i zarabia na swoje utrzymanie.
W ogóle gmina Słupsk nieźle sobie radzi. Od kiedy wójt Chmiel zaanektował Ryczewo, do urzędu gminy zgłaszają się mieszkańcy kolejnych ulic z wnioskami o przyłączenie. Ludzie nie wstydzą się mieszkać w gminie, w której gra pierwszoligowy zespół koszykarski Czarni Siemianice.
Tymczasem w Słupsku zanotowano największy spadek mieszkańców wśród polskich miast, w grodzie nad Słupią mieszka tylko 80 tys. mieszkańców. Bezpowrotnie wyjeżdżają wszyscy młodzi ludzie — często wprost po napisaniu matury. Trudno im się dziwić, skoro największym wydarzeniem zeszłego roku w Słupsku była budowa nowego supermarketu na Placu Zwycięstwa.
Pomimo tej trudnej sytuacji, ratusz pociesza, że będzie lepiej, a na potwierdzenie przedstawia zdjęcia z wielkich przygotowań. Oto pięciuset uczniów słupskich szkół pod okiem — nieopłacanych, ale nadal nietracących entuzjazmu —nauczycieli od kilku miesięcy przygotowuje wielką akademię. Wkrótce zawyją syreny, będzie defilada, chór, sztuczne ognie i koncerty zespołu Bayer Full i Ałły Pugaczowej. Siedemdziesiąte urodziny Pana Burmistrza Macieja Kobylińskiego wypadną przepięknie. Aż serce roście i dech w piersiach zapiera…
Czy tak będzie? 21 listopada zdecydujemy…….
Zbigniew Konwiński
- Blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać


Fajne spostrzeżenia:)
PS. A co Pan rozumie pod pojęciem ringu w Słupsku? Tzw. duży ring połączy Szczecińską z Poznańską, a istnieje jeszcze koncepcja małego ringu - Wita Stwosza, Kasprowicza, Paderewskiego? Przyznam, że mieszkańcy ul. Paderewskiego w liczbie kilkuset napisali kilka lat temu list protestacyjny do Rady Miejskiej i Urzędu Marszałkowskiego w tej sprawie. Jeśli koncepcja znów się odrodzi to protesty także. Nie można przerzucać ruchu z Deotymy, Jana Pawła, Jagiełły i Tuwima, gdzie prawie nikt nie mieszka na Paderewskiego, która jest ulicą stricte mieszkalną i póki co małą sypialnią dla centrum.
zatroskany internauta