Nie można już wypełnić formularza.

GW: Idealny target rusza do ataku...

Taki plakat promuje nie tylko auto...
Członkowie i członkinie Stowarzyszenia Twoja Sprawa sami o sobie mówią "grupa idealnych konsumentów". A to za sprawą różnorodnego wieku, doświadczenia i ról społecznych jakie pełnią. Reagują, kiedy szeroko rozumiany przekaz medialny - np. reklama - narusza godność kobiet i mężczyzn.

[...] Obok białego seata leona twarz ponad 50-letniego mężczyzny. "Co na to moja żona? Zależy która" - mówił z lekkim uśmiechem. Przygotowana przez agencję MarketShare kampania trwała także w radiu i internecie. Stowarzyszenie szybko zinterpretowało jej przekaz: "Reklama sugeruje, że potrzebę posiadania przez mężczyznę w średnim wieku atrakcyjnego sportowego samochodu bardziej zrozumie nowa (w domyśle: młodsza) żona. Poprzednia - jak łatwo wywnioskować starsza i mniej atrakcyjna - nie pasuje do wykreowanego przez reklamodawcę obrazka. Przekaz ten jest czytelny dla każdego odbiorcy: atrakcyjność to nowa żona i sportowy samochód". A na koniec zaapelowało do swoich członków i sympatyków, żeby składali skargi do Rady Reklamy, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i pisali listy do Iberia Motor Company. [...]

 

Więcej na stronie wyborcza.biz >>>>

Komentarz redakcyjny: 

Jak to jest, że organizując kampanię medialną, sprzedając towar np. samochód, perfumy, czy nawet promując naukę na kierunkach ścisłych wyższych uczelni, spece od reklamy traktują używane przez siebie stereotypy zaledwie jak opakowanie? Osobiście uważam, że nie można takiego przekazu traktować jak "pazłotka", a raczej jako integralną część przekazu. Druga opcja jest taka, że mądre głowy od sprzedaży robią to specjalnie. Odnajdują punkt zaczepienia, miejsce w człowieku, w które najłatwiej uderzyć i biją jak w jakiś wór. Poczucie własnej wartości, tradycyjne role społeczne, "naturalne" cechy kobiet i mężczyzn... Hmmm... Może panie i panowie, specjalistki i specjaliści od manipulacji zreflektują się co nam fundują, kiedy wykreowany przez nich świat przyniesie im niespodziankę w pozazawodowym obszarze życia? Np. pani specjalistka zorientuje się, że jest również żoną, córką, matką, kobietą, klientką... A pan specjalista synem, mężem, ojcem, mężczyzną, konsumentem... A oboje są widzami TV, użytkownikami dróg, osobami z ciałem i duszą. Z tej perspektywy reklama opowiadająca o mężczyźnie przechodzącym kryzys wieku średniego, na który lekarstwem jest nowa "bryka" i "inna" żona, to według mnie obraza ludzkiej godności.