NGO.PL: W obronie parytetów
– Pod Sejmem, przy Pomniku Armii Krajowej będzie głośno i wesoło, jak na wszystkich naszych manifestacjach. A chcemy zachęcić posłów do tego, żeby aktywnie włączyli się do poparcia ustawy parytetowej. W trakcie manifestacji wręczymy też marszałkowi Grzegorzowi Schetynie petycję w sprawie przyspieszenia prac nad ustawą – dodaje Henryka Bochniarz.
Dwie poprawki?
W tej chwili sejmowa podkomisja pod przewodnictwem posłanki Haliny Rozpondek rozpatruje obywatelski projekt ustawy parytetowej, mówiący o 50 % udziale kobiet na listach wyborczych. Ale zostały wniesione do niego dwie poprawki. Posłanka Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zaproponowała obniżenie wymaganego udziału kobiet z 50 do 35 %. Z kolei poseł Marek Borowski wnioskował o wprowadzenie zapisu o wymaganym udziale osób obu płci na pierwszych trzech miejscach (co najmniej jeden mężczyzna i co najmniej jedna kobieta) oraz na pierwszych pięciu miejscach list wyborczych (co najmniej dwóch mężczyzn i co najmniej dwie kobiety). Poprawki są już po analizie prawnej i zostały do nich przygotowane opinie sformułowane przez konstytucjonalistów.
– Z tego, co nam wiadomo będzie prawdopodobnie zgłoszona jeszcze jedna poprawka przez posłankę Joannę Muchę o progresywnej kwocie. A także zapowiadana jest poprawka, która nas najbardziej niepokoi, dotycząca kar finansowych za niespełnienie warunków dotyczących nieobecności kobiet na listach wyborczych. Takiego pomysłu nie ma w naszym projekcie, który odwołuje się po prostu do ogólnej ordynacji wyborczej, czyli jeżeli lista nie spełni kryteriów, to nie zostanie zarejestrowana. Kary finansowe to dość dziwny i ryzykowny zabieg – uważa Bożena Wawrzewska, prezeska Stowarzyszenia Kongres Kobiet.
– Na pewno ustawa o parytetach nie zostanie uchwalona przed wyborami samorządowymi, ale temat został wprowadzony do świadomości społecznej i opinii publicznej na tyle silnie, że każdy, kto teraz tworzy listy wyborcze myśli w kategoriach parytetów czy kwot. Zresztą, różni posłowie, którzy działają w regionach chwalą się mówiąc, że ustalają listy wyborcze myśląc o zasadach parytetowych – zapewnia prof. Magdalena Środa. – Oczywiście, nas mniej interesuje ilość kobiet na listach, tylko ich pozycja. Zależy nam więc na tym, aby na pierwszych trzech miejscach była co najmniej jedna kobieta, a na pięciu pierwszych miejscach co najmniej trzy kobiety. I takie stanowisko będziemy prezentować na czwartkowym posiedzeniu podkomisji – dodaje.
Więcej szkoleń
Jak twierdzą przedstawicielki KK, „uzasadnieniem poprawek ograniczających zapisy obywatelskiego projektu ustawy o parytetach płci na listach wyborczych są spodziewane przez partie rzekome problemy w kompletowaniu list. Biorąc jednak pod uwagę duże zainteresowanie szkoleniami dla kandydatek do samorządów, które stowarzyszenie Kongres Kobiet uruchomiło wspólnie z Fundacją Demokracji Lokalnej oraz Feminoteką, jest to problem pozorny”.*
* Cytaty za materiałami prasowymi KK.
- Kategoria:
- Tagi:
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać

