Nie można już wypełnić formularza.

Tygrysy i smoki - wyniki sondażu

Na kogo oddamy swoje głosy w tym roku?
Wydarzenia ostatnich miesięcy (katastrofa samolotu prezydenckiego, powódź na południu Polski…) zajmują całą przestrzeń debaty publicznej. W związku z tym brakuje jej na przedyskutowanie kwestii nadchodzących wyborów samorządowych A.D. 2010. Na lokalnej scenie politycznej cisza – tygrysy gdzieś w trawie głęboko przyczajone, a i smoki w najlepsze pochrapują w pieczarach. Kampania kandydatów na urząd Prezydenta miasta wciąż się nie rozpoczęła, choć do listopada czasu już bardzo niewiele!

Jednak my – można by już chyba rzec, że tradycyjnie – z zaciekawieniem i zupełnie przytomnie obserwujemy sytuację. Bo dobry obywatel i dobra obywatelka to ludzie, którzy wiedzą co się dzieje w ich otoczeniu, w sferze publicznej przede wszystkim. A żeby nie wróżyć z fusów, ale dostarczyć zarówno sobie, jak i szanownym czytelniczkom i czytelnikom rzetelnej informacji, zleciliśmy badanie preferencji wyborczych mieszkańców Słupska. Preferencje sprawdzano w dniach 27-29 kwietnia w formie sondy telefonicznej wśród reprezentatywnej, 350 osobowej grupy osób.

Pierwsze z zadanych przez nas pytań brzmiało: „gdyby dzisiaj odbywały się wybory na Prezydenta Słupska, to na kogo oddał/a/by Pan/i głos?”. Pozostając w zgodzie ze spekulacjami lokalnych mediów, ale i własnym oglądem sytuacji samorządowej, zaproponowane przez nas nazwiska kandydatów to: Maciej Kobyliński, Zbigniew Konwiński (PO) i Robert Kujawski (PiS). Jak pokazuje wykres 1 (patrz załączony plik) obecnie urzędujący prezydent ma największy elektorat, podobnie jak cztery lata temu.

Rozkład głosów w drugiej turze z udziałem Z. Konwińskiego i M. Kobylińskiego ilustruje wykres 2. Wniosek jest prosty – na dzień dzisiejszy to prezydent Kobyliński utrzymałby stanowisko i władzę w Słupsku.

Jednak sytuacja zmienia się, kiedy głos możemy oddać na Macieja Kobylińskiego lub… na zespół Zbigniewa Konwińskiego i Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej. Wsparcie dla kandydata Platformy Obywatelskiej po wygranych wyborach mogłoby na przykład przybrać formę wiceprezydentury. Przepływ elektoratu w takiej sytuacji obrazują wykresy 3-5.

Widać na nich, że Robert Kujawski straciłby w takim scenariuszu poparcie ok. 40% osób dotychczas deklarujących opowiedzenie się za jego kandydaturą. Dla ok. 26% osób chcących głosować na „innego kandydata” byłby to powód do zmiany opcji i opowiedzenia się za wspólnym frontem Konwińskiego i Danileckiej-Wojewódzkiej. Obecnie zasiadający w fotelu prezydenta M. Kobyliński straciłby w konfrontacji z tak skonstruowanym teamem ponad 22% swoich wyborców. Po wykonaniu kilku matematycznych operacji okazuje się, że poparcie dla Zbigniewa Konwińskiego startującego w szeregu z Krystyną Danilecką-Wojewódzką jest porównywalne z tym, na które może liczyć Maciej Kobyliński (wykres 6 – „alternatywny scenariusz”).

Pytania o zmianę preferencji w przypadku wspólnego startu Z. Konwińskiego i K. Danileckiej-Wojwódzkiej nie odczytywano osobom niezdecydowanym oraz deklarującym absencję wyborczą. Dlatego ich reakcja na taką propozycję nie jest znana i może stanowić obszar spekulacji.

Jakkolwiek wyniki badań mogą stanowić obraz preferencji wyborczych mieszkańców Słupska, to jednak nie powinny być jedynym studiowanym i oglądanym ze wszystkich stron materiałem. Osobiście wolałbym przeczytać choćby programy wyborcze zaprezentowane przez kandydujące osoby lub zadać im kilka pytań wprost, podczas Kawiarenki Obywatelskiej. Zatem szanowne tygrysy i smoki, opuście kryjówki, zdejmijcie maski, już czas! Czekamy na to, co macie do zaproponowania nam – mieszkankom i mieszkańcom Słupska, którym będziecie rządzić przez kolejne cztery lata.

Wykresy >>>>

Dane >>>>